26/08/2026
Twój super-energooszczędny dom nie spełnia norm? Sprawdź, czy audytor nie zapomniał o... pompie i wentylatorze. To jeden z najczęstszych grzechów przy sporządzaniu świadectw charakterystyki energetycznej: lekceważenie energii pomocniczej. Mowa o prądzie zasilającym urządzenia techniczne: pompy obiegowe, pompy cyrkulacyjne c.w.u., wentylatory rekuperatorów czy automatykę.🤷♂️ W czym problem?
W nowoczesnych budynkach, gdzie zapotrzebowanie na ogrzewanie jest niskie, to właśnie te urządzenia zaczynają decydować o ostatecznym wyniku. Nazywamy to paradoksem energii pomocniczej:
Im lepszy dom, tym ważniejsze staje się to, co większość traktuje po macoszemu.
🚨 Pułapka, przez którą dom nie przejdzie odbioru! Większość audytorów idzie na skróty i przyjmuje ryczałtowe (tabelaryczne) wartości zużycia prądu.
❌ To błąd! Ryczałt nie widzi różnicy między nowoczesną pompą z płynną regulacją a starym, przewymiarowanym modelem.
❌ Co więcej, metodologia narzuca absurdalnie zawyżone czasy pracy (np. 5700 godzin dla pompy c.o. ogrzewania grzejnikowego!).
✅ Rzetelny audyt wymaga odejścia od szablonów. Trzeba używać danych katalogowych urządzeń (EEI, SFP) i uwzględniać rzeczywistą automatykę sterującą. To najprostsza, całkowicie legalna ścieżka do „odchudzenia” bilansu energii, która w kluczowym momencie decyduje o spełnieniu wymagań Warunków Technicznych (EP>= 70).Warto zapamiętać: Prąd „waży” więcej niż ciepło. Każda kilowatogodzina prądu obciąża bilans ze współczynnikiem 2,5.O tym, jak rzetelnie wyznaczyć energię pomocniczą i uniknąć ryczałtowych pułapek, przeczytacie w najnowszym wpisie na blogu! 👇🔗 https://adenergo.pl/blog/prawo-dotacje-energetyczne/energia-pomocnicza-pomp-wentylatorow-i-cyrkulacji-najczesciej-pomijana-pozycja-bilansu-energetycznego